Księga

Archiwum

2006
kwiecień
2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
kwiecień
marzec
luty



Linki

Różne
Jean Tay Kolejna piękna galeria tym razem autorstwa Jean Ty
Słowniczek Tu znajdziesz coś przydatnego czyli podręczny słownik polsko angielski
Enayla Jeżeli jesteś fanem mrocznych rysunków to odwiedź ten blog. Te prace zapierają dech!

Znajomi
Gall Anonim Blog z opowiadaniem fantasy
Ania Blog Ani
Spinka;) Drugi blog Pinki.
Pinka Pierwszy blog mojej siostry ciotecznej Pauliny:)
Zagłosuj na Pisarza Miesiąca! Na nowym blogu Ginger możesz oddać swój głos na ulubionego autora ksiązek.
Domi Super blog mojej młodszej siostry ciotecznej. Krew nie woda!
Pati Jeżeli jesteś w złym humorze wejdź tu! Ten radosny blog na pewno poprawi ci nastrój!
Ginger Świetny blog mojej sympatycznej koleżanki, fanki mangi!
Vanilla Nowiutki blog by Vanilla.
Hardodziób Blog o Harrym Potterze,który założyłam razem z koleżanakmi! Wejdź i skomentuj!!!


blog.pl

kblanc.blog

2006-04-15 15:29:48
--------------------------------------------------------
Taaaak....wiem że ostatnią notkę powinnam była napisać już dawno temu ale to zawsze jakoś tak dziwnie wychodzi i w końcu mimo najszczerszych chęci nie mogę się zmusić żeby pisać często... W sumie to zastanawiam się od czego zacząć. Przez te dwa czy trzy miesiące wydarzyło się u mnie całkiem sporo. Nie mówię tu bynajmniej o zmianie życiowych planów (z chirurga plastycznego przeszłam na zawód dyplomaty, prawnika okazjonalnie zajmującego się aktorstwem) ale raczej o mojej małej życiowej tragedii( premiara "Ruchomego zamku Hauru przełożona na koniec maja!!), uzależnieniu od Shaman King(bardzo zabawne anime, chociaż bohaterów dalej w większości rozpoznaję po ubraniu:)) i przeczytaniu kilku tomów Pratcheta( I love Mort!!). Oprócz tego chciałabym się pochwalić tym że mój 8-letni brat Demon wygrał casting do reklamy Tchibo i jakiś spory konkurs matematyczny(chociaż prawdę mówiąc wpędziło mie to też w depresję-nadal mam czasami problem z liczeniem do 10;)). To co się nie zmieniło to mój "lekko" roztrzepany charakter i zamiłowanie do wszystkich książek. Ostatnio w przerwach między stronnicami Anny Kareniny(czytam ją już baaardzo długo) zabrałam się do jednego z największych Niemieckich filozofów- Heideggera. Co ciekawe zafascynowało mnie to, że ten facet przez jakieś 200 stron może uzasadniać istotę pytania "Dlaczego jest byt a nie raczej nic". A ja mam problem z napisaniem kilkuzdaniowej notki opisującej 3 miesiące mojego życia...Poza tym ostatnio czuję się stopniowo coraz gorzej zresztą nic dziwnego skoro przed testem gimnazjalnym nauczyciele cisną nas tak, że ledwo wyrabiam się z pracami domowymi z dnia na dzień. Oczywiście mam też i chwile radości jak np. przeczytanie drugiej części Eragona. Książka strasznie mi się podobała, ale zastanawia mnie fakt że to właśnie z moimi ulubionym bohaterami zwykle dzieje się coś niedobrego np. z głównymi(patrz:Syriusz, Ptolemeusz, Paul-skoro przeszedł na dobrą str. to też się liczy, Jake z Mrocznej Wieży i wielu, wielu innych). Jak sobie coś przypomnę to jeszcze dopiszę a a na razie króciutki ranking moich ulubionych piosenek z ostatniego miesiąca:)
1)Daydream in blue-I monster
2)Heah heah heahs-Karen O
3)The man who sold the world-Nirvana
4)Heartbeats-Jose Gonzales
5)Legond of Zelda-John Williams

Oczywiście jest też dużo innych ale na razie kończę:D

P.S. No i tak wogólę to myślę o zaczęciu pisania jakiegoś opowiadania ale znając mnie to skończy się tylko na zamysłach:P

No i oczywiście Wesołych Świąt!!
skomentuj (3)
2005-12-09 22:59:07
Bartimaeus forever!!!!!!
Nareszcie jest 3 część Bartimaeusa!!! Powinnam była napisać o tym już wcześniej, ale nie miałam za bardzo weny i tak jakoś wyszło... Wrota Ptolemeusza są wg mnie (i nie tylko:D)najlepszą częścią trylogii. Mają parę naprawdę zabawnych momentów, parę strasznie wzruszających i oczywiście świetne zakończenie. W tej część jest też sporo o przeszłości Bartimaeusa i jego pana(Ptolemy my loove:D). Jedyną okropną rzeczą w tej książce jest to że to już ostatnia z naszej kochanej trylogii:(. Mam nadzieję że Stroud napisze jeszcze pare fajnych rzeczy, ale nic nie bedzie w stanie dorównać Bartimaeusowi:(.
Co do innych ciekawych wiadomości to byłam dzisiaj w Empiku i widziałam drugą część przygód Alex Ridera(taaa wiem że większość nie za bardzo kojarzy;)) i to po polsku! Nie wiem dlaczego wcześniej go nie zauważyłam, ale widocznie to wynik mojego wiecznego roztrzepania:)
A na koniec pozdrowienia dla wszystkich fanów Trylogi B., Artemisa Fowla, Harrego Garncarza;) i wogóle wszystkich książek fantasy.

skomentuj (8)
2005-10-13 17:46:04
Najlepsze z najlepszych...
Ostatnio naszła mnie nagle ochota żeby zrobić listę 10 najlepszych filmów. Nie będę ich za bardzo opisywać bo spędziłabym nad tym kilka miesięcy, ale do każdego dodam najfajniejszy cytat(w większości po ang, ale nie chce mi się tłumaczyć:)) i podam mojego ulubionego bohatera.

1 Ruchomy zamek Hauru.
Autor:Hayao Miyazaki(loff him;D)
Cytat:Hauru: You who swallowed a falling star, o' heartless man, your heart shall soon be mine. That can't be good for the table.
Bohater:Hauru
Ten film jest naprawdę świetny, ma super muzykę, fajną historię i oczywiście oszałamiającego bohatera w roli głównej!;)

2 Spirited Away-W krainie bogów
Autor:Ten co powyżej oczywiście;)
Cytat:"I can't believe I forgot my name.
She almost took it from me."
Pierwszy film H. Miyazakiego jaki widziałam. Strasznie mi się spodobał i nie myślałam że go cokolwiek pobije, ale Hauru to mistrzostwo:)
Bohater:Haku i Chichiro(nie mogłam wybrać jednego;))

3 Nightmare before christmas
Autor: Tim Burton(mój ulubiony reżyser:))
Cytat:Shock: [singing] I wish my cohorts weren't so dumb.
Barrel: [singing] I'm not the dumb one.
Lock: [singing] You're no fun!
Shock: [singing] Shut up!
Lock: [singing] Make me!

Sally: [singing] And will we ever / End up together? / No, I think not / It's never to become / For I am not the one.
Bohater: Sally

4 Śniadanie u Tiffany'ego
Autor:Blake Edwards
Cytat:"Holly: I'll never let anyone put me in a cage!
Paul: I don't want to put you in a cage, I wanna love you.
Holly: Same thing!
Paul: No it's not, Holly--
Holly: I'm not Holly! I'm not Lula Mae either. I don't know who I am. I'm like Cat here. We're a couple of no-name slobs. We belong to nobody, and nobody belongs to us. We don't even belong to each other."
Bohater:Holly
Cudowny wątek miłosny+Audrey Hepburn+Tiffany=Super film

5 Przemineło z wiatrem
Autor:Victor Fleming
Cytat:Rhett Butler: I can't go all my life waiting to catch you between husbands.

Rhett Butler: Frankly, my dear, I don't give a damn.
Bohater:Scarlet
Kocham ten film a Vivien Leigh jest moją ulubioną aktorką:D Jako Scarlet jest delikatna, cudowna, czarująca i oczywiście(prawie) wogóle bez serca.

To by było na tyle, kolejną piątkę podam w następnej notce:) Zgłaszajcie swoje propozycje a w przyszłości zrobię też listę 10 najfajniejszych książek.


skomentuj (9)
2005-09-17 22:39:29
Naaauka...
Hmmmm....sama już nie wiem ile to czasu upłyneło od ostatniej notki... W tym czasie skończyły się wakacje, zaczął rok szkolny i wogóle. Mamy teraz masę nauki bo to w końcu trzecia klasa, wszyscy nas męczą egzaminem, ale przecież wszyscy sami wiecie jak to jest:). Przez wakacje przeczytałam jak zwykle masę fajnych książek a teraz właśnie przerabiam kolejną 6 część Nekroskopa;). Niestety moje marzenia o tym że IV część Fowla wyjdzie już we wrześniu właśnie runęły w gruzach. Opal Deception będzie dopiero w maju przyszłego roku...Buuuuuu.... Mam tylko nadzieję na to że najpóźniej w grudniu ukaże się kolejna, ostatnia część Trylogii Bartimaeusa. Co prawda po angielsku, ale jednak zawsze... Nie mogę się już doczekać siedemnastoletniego Nathaniela:D Poza książkami na szczęście są jeszcze filmy. Już niedługo ukaże się Corpse Bride mojego ukochanego Tima Burtona, 4 część Harrego Pottera i Ruchomy zamek Hauru twórcy Spirited Away-Hayao Miyazaki. Kilka dni temu byłam z Demonem na Charlim i fabryce czekolady. Oczywiście film był świetny a najfajniejsza była muzyka. Odrywając się na chwilę od świata fantazji(Charlie odłóż tą czekoladę na miejsce!) opiszę trochę moje plany na przyszłość. Ostatnio nie wiem dlaczego ale ciągle myślę o tym kim będę. Rano budzę sie, idę do szkoły i...już na pierwszej lekcji od nauczyciela dowiaduję się jak ważne jest żebym dobrze zdała ten okropny ezamin. Na kolejnej lekcji pani dyr. zwołuje wszystkie 3 klasy do auli na wykład o egzaminie(a czym by innym...), ocenach i punktach które można za nie zdobyć. Potem wracam do domu i już na wstępie mama pokazuje mi listę liceów do których mogę pójść. Potem włączam telewizor i oglądam program naukowy o wycinaniu nowotworów i złamaniach kości. Aby się odprężyć przełączam kanał na Mtv gdzie leci show o operacjach plastycznych. Następnie wchodzę do pokoju gdzie z nieustającym zapałem(eeee???) czytam książkę o anatomii człowieka. Następnego dnia budzę się rano i oprócz 1 obowiązkowego wykładu z fizy oglądam jeszcze dwa o neurochirurgii bez skalpla i fizyce a medycynie. W dalekiej przyszłości naprawdę chcę się dostać na medycynę i zostać chirurgiem plastycznym, ale powoli zaczyna mnie to wszystko przytłaczać. Jak tak dalej pójdzie to skończę w psychiatryku niestety nie w roli lekarza jakbym sobie tego życzyła...
No to sobie troszeczkę ponarzekałam i od razu poprawił mi się humor:D Jeszcze tylko 2-3 godzinki w internecie i może nawet zabiorę się do lekcji;)

skomentuj (6)
2005-08-02 18:29:42
Źródło, mowa umarłych i ogólnie Nekroskop
To miała być o zasakująca, porażająca i zdumiewająca notka o Londynie. Naprawdę. Ale jak to zwykle w moich zamierzeniach bywa wena mi się nagle urwała i wiem że teraz nic by już z tego nie wyszło. Powiem tylko że jakieś dwa tygodnie temu wróciłam z tej światowej stolicy i od tego czasu nie mogę o Londynie zapomnieć. To miasto jest naprawdę najcudowniejszą rzeczą jaką kiedykolwiek widziałam i jestem pewna że jeszcze się zobaczymy.
W każdym bądź razie napiszę teraz może trochę o tym co aktualnie dla mnie ważne a więc o książkach. Przed chwilą skończyłam 3 tom serii Nekroskop która jest po prostu świetna. Głównym bohaterem jest Harry Keogh który potrafi rozmawiać z umarłymi. Do tego dochodzi jeszcze intryga knuta przez podstępnego wampira, tajny angielski wydział E(werbujący ludzi obdarzonych specjalnymi mocami w charakterze agentów) i kilka innych fajnych rzeczy. Coś mi się wydaje że się od tej książki zupełnie uzależniam tak jak od AF, HP i Trylogii Bartimaeusa:D Poza tym przed chwilą dowiedziałam się że będzie filmowana moja kolejna kochana książka czyli Stormbreaker z serii Alex Rider. Alex jest nastoletnim szpiegiem który musi uratować świat(Anglię) przed zagładą itp,itd. Czyli coś jak skrzyżowanie Jamesa Bonda z Artemisem Fowlem. Film ma już gotową obsadę w tym Ewana McGregora(Gwiezdne wojny, Trainspotting), Mickeya Rourke(Sin City) i Alexa Pettyfera w roli głównej. A teraz opiszę może trochę moją wyprawę kajakową z której wróciłam 2 dni temu. Przedzierając się przez moczary obserwowałam piękno flory(pokrzywy, osty, i inne bliżej mi nie znane gatunki roślin), a także fauny(czarne pająki-brrrr, żółte-aaaa, zielone-erkkk w ciapki-grrau!). I chociaż ból w moich ramionach był okropy a Demon prześladował mnie nawet w snach to starałam się robić dobrą minę do złej gry i zbytnio nie jęczeć. A teraz kończę bo jakoś zupełnie nie chce mi się pisać....
P.S. No i oczywiście zupełnie zapomniałam napisać czegoś o Harrym!!!!
W Londynie kupiłam kolejną część i muszę powiedzieć że jest najlepsza ze wszystkich!! Nie będę tu zdradzała nic z fabuły ale muszę powiedzieć że ta część była jakby...inna... Sama nie wiem jak to określić... Może trochę bardziej dorosła i wogóle... W każdym bądź razie nie mogę się doczekać 7 części no i polskiego wydania 6:)
skomentuj (10)
2005-06-30 01:14:48
Teoria ewolucji, wakuola tonplast i lizosom oraz mięsożerny lew wśród przyjaciół
A jednak nadal jestem na tym świecie! Mimo tego całego zamieszania wokół roku szkolnego, ocen i takich tam różnych dziwnych rzeczy, których zupełnie nie rozumiem udało mi się przetrwać bez zbytnich urazów na zdrowiu zarówno fizycznym jak i psychicznym. Na szczęście tak samo jest z moją kochaną klasą w której wszyscy wytrzymali i dzielnie zamierzają stawić czoło nowemu roku szkolnemu. No ale wzorując się na Darwinie bez zbytniej skromności dla nas powiem po prostu- przeżywają najsilniejsi;)! W końcu wyglądem jesteśmy świetnie przystosowani do otoczenia(mundurek), duchem mocno zachartowani(Pani-Ka) i trzymamy się w zwartych stadach rządzonych określonymi prawami(MOPP rulez!!!). Jak na razie nie mam dalej ochoty pisać o mojej cudnej szkółce i przejdę do tematów światowej wagi jak np moja nowa fryzura. Wiem że teoretycznie wszystkie zwierzaki zmieniają swój wygląd na wiosnę bądź jesień/zimę ale im dłużej żyję na tym świecie tym mniej jestem o tym przekonana. W mojej klasie już z miesiąc temu niektórzy radykalnie zmienili kolor włosów a był to dopiero początek. Ostatniego dnia roku szkolnego zbierając się na pożegnalną mszę dla Władysławiaków przeżyłam mały szok bo przez pomyłkę stwierdziłam że Psia Wólka(My love z zielonymi włosami;)) się obciął. Na szczęście okazało się że to nie on i wszystko wróciło do normy. Nie będę opisywać nowych fryzur wszystkich innych osób(gratulacje dla Melika za odwagę!), ale gruntownie stwierdziłam że ja też muszę coś z sobą zrobić. Na 100% chcę swoje włosy rozjaśnić albo przyciemnić i nie jestem tylko pewna czy robić coś z grzywką czy nie. Wiem że powinnam mieć jakieś ważniejsze dylematy typu czy np za kilka lat ludzkość nie wyginie z powodu dziury ozonowej i/lub spadnięcia meteorytu i/lub napadu wrogiej cywilizacji(UFOoooo!), ale jak na razie te tematy mnie chyba z lekka przerastają więc po prostu zajmę się sobą. Nietety ostatnio jestem strasznie roztargniona(czy ja aby na pewno wyłączyłam żelazko???) więc chyba zamiast się męczyć zwyczajnie rzucę monetą... A tak zupełnie serio to myślami znowu wracam do szkoły. Ostatnio mama jako miłą książkę na lato kupiła mi repetytorium biologiczne przygotowywujące do matury. Tym którzy nie wiedzą przypomnę że na jak razie to udało mi się zdać do 3 klasy gimnazjum i nie sądzę żeby moja wiedza z biologii znacznie wykraczała poza ten poziom. Książka zaczyna się miło "Pracę tę dedykuję Kubusiowi" jednak gdy autor przechodzi do definicji trifosforanu nukleozydów i dokładnej analizy budowy kómórki(patrz tytuł) przestaje już być tak miło. Staram się jednak patrzeć na to z przymrużeniem oka bo chociaż części tej książki nie kapuję to jednak niektóre rzeczy strasznie mi się podobają(genetyka, DNA, RNA itp). No a tak wogóle to już niedługo mój upragniony wyjazd do Londynu(Harry Potter już tam na nas czeka Huncwotki:D)i totalny wypozynek. Na koniec dodam tylko że zaciągnięta przez przyjaciółkę byłam na filmie Madagaskar, który z pewnych względów strasznie mi się podobał i wśród moich ulubionych filmów animowanych prześciga go tylko Spirited Away. Dzięki za wszystkie komenty i udanych wakacji wszystkim!!! A na naprawdę zuuuupełny koniec chciałabym złożyć życzenia mojej siostrze ciotecznej Pince która obchodzi dzisiaj(30.06) urodzinki. Happy Birthday!!!!
skomentuj (11)
2005-06-10 17:08:24
Nareszcie koniec
Przeżyłam ten tydzień. Nie było łatwo a wręcz przeciwnie wymagało to odemnie masy wysiłku i pracy. Co prawda przedemną jeszcze 2 tygodnie szkoły, ale we wtorek oceny będą już wystawione i wreszcie będę mogła sobie odpocząć:). Jak na razie przez najbliższe kilka godzin nie mam zamiaru robić niczego co wymagałoby choćby wstania z krzesła przed kompem, nie mówiąc już o odrabianiu lekcji czy czymś równie nieprzyjemnym. Poważnie obawiam się że jeszcze z dwa miesiące nieustannej nauki i trafiłabym do szpitala psychiatrycznego wrzeszcząc że Napoleon żyje albo że chcę zamieszkać na stałe w szkole.
Wiem że dawno nie pisałam, ale moje dwie ostatnie notki niechcący mi się skasowały i nie miałam już siły pisać ich od nowa. Nie mam zamiaru opisywać wszystkiego powiem tylko że obejrzałam świetny film "Spirited Away"(koooooocham go!!!!!), "Gwiezdne Wojny-Zemstę Sithów"(która też była super) i przeczytałam "Eragona"(mam nadzieję że kolejna część wyjdzie już niedługo). Pozatym tydzień temu wróciłam z wycieczki na Litwę, która była bardzo udana, nie tylko dlatego że obchodziłam na niej swoje urodzinki:). Oprócz tego wszystko jest po staremu, Demon jak zwykle nieznośny, Puszek nocami grzebie w żwirku i nie daje nikomu spać a moj pokój jest chyba nawiedzany przez jakieś wredne skrzaty które zamiast go czyścić regularnie tworzą w nim coś na kształt artystycznego nieładu. No cóż zawsze wolałam sama zjadać mleko i ciasteczka niż chować je dla jakiś krasnoludków;).
skomentuj (10)


Info:
- Design by Michelle -
Art by Jean Tay
Content by kblanc